Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura polska. Pokaż wszystkie posty
Ocean uczuć. Zaplątane drogi - Mariola Sternahl

08:23

Ocean uczuć. Zaplątane drogi - Mariola Sternahl

Instagram
Najważniejsze w życiu decyzje są zwykle najtrudniejsze. Anna o tym wie, dlatego skrupulatnie planuje wyjazd do matki. Ma wyglądać jak zwykła wakacyjna podróż matki z kilkuletnią córką, ale tylko ona wie, że zakończy się on inaczej, niż powinien. Nie chce wrócić do Polski. Nie chce wrócić do koszmaru, jakim jest życie z mężem alkoholikiem. Nie chce, aby Zosia musiała patrzeć, jak jej tata stacza się coraz niżej, a mama coraz bardziej cierpi. Nie i jeszcze raz nie.

Wyjazd do Wiednia, a potem do Toskanii, okazuje się tym, czego obie potrzebowały. Coraz lepszy kontakt z matką i rodziną jej męża, cudowne chwile spędzone z Zosią, piękne miejsca, które ma okazje odkryć i poznać. Przede wszystkim, liczy się jednak spokój, brak stresu, a także strachu o to, co przyniesie kolejny dzień. Oczywiście, Anna zdaje sobie sprawę, że czekają ją kolejne decyzje, jeszcze trudniejsze, ale chciała, aby ten czas w Toskanii był tylko jej i Zosi. Marzenie się spełnia, a oprócz tego pojawia się jeszcze coś.

Tym czymś jest niespodziewane uczucie do Federica. Początkowo Anna nie dopuszcza nawet myśli, że mogłaby choćby wziąć pod uwagę możliwość nowego związku. Tym bardziej że poprzedni formalnie jeszcze nie dobiegł końca. Jednak z czasem otwiera się na nową znajomość, dzięki czemu poznaje na nowo samą siebie. Spory udział mają w tym wyznania jej matki. Poznanie prawdy miało ogromny wpływ na Annę jako człowieka. Dowiedziała się o takich szczegółach z przeszłości, których nawet nie brała pod uwagę, bo nie spodziewała się, że można być zdolnym do czegoś takiego. 

Można pomyśleć, że ta książka jest romansem, jakich wiele znajduje się na półkach w księgarniach. Nowe uczucie, motyle w brzuchu i rozkojarzenie, to przecież nic innego, jak zapowiedź miłosnej historii. I pewnie by tak było, gdyby nie to, że powieść ma za zadanie pokazać, że nie można się poddawać. Że te najtrudniejsze decyzje mogą okazać się najlepszymi, które prowadzą nas do lepszego życia. Nie idealnego, bo takie nie istnieje, ale właśnie lepszego od toksycznego związku, trudnej relacji z dziadkami czy braku rodzicielskiej miłości. Wiecie, jak bardzo Anna musiała bać się zrobić ten krok i wyjechać z Polski? W każdej chwili wszystko mogło się posypać, przecież Rafał nie miał w żadnym stopniu ograniczonych praw rodzicielskich i mógł nie zgodzić się na wyjazd Zosi do Austrii. Udało się i to był pierwszy krok do tego, by zmienić los swój i Zosi. 

Tak jak w przypadku pierwszego tomu, historia Anny daje mocno do myślenia. Ile jest takich osób jak ona, które nie mogą liczyć na dobre słowo ze strony małżonka? Które potulnie dzielą życie z taką osobą jak Rafał, mimo nałogów i zdrad? A ile jest takich osób, które tak jak Anna postanowiły zawalczyć o resztę swojego życia, o całe życie swojego dziecka i postawiły wszystko na jedną kartę? Trzeba mieć w sobie niesamowitą odwagę i determinację, aby się na to zdobyć. Gdzieś tam, w środku, będzie odczuwała strach, że to szczęście, które spotkało ją w Toskanii, jest chwilowe i ulotne, przecież nic nie trwa wiecznie. Ale to dotyczy wszystkiego, zarówno tych pozytywnych chwil, jak i negatywnych. Anna wycierpiała już wiele i można pomyśleć, że już wystarczy, jednak wiadomo, że ludzie mają na ten temat niewiele do powiedzenia. Choroba może dotknąć każdego.

Nie potrafię wyrazić tego, jak poruszyła mnie ta książka. Dotyczy tak prostych rzeczy, tak powszechnych, a jednocześnie tak bardzo dramatycznych, że fabuła poruszy najtwardsze serca. Cieszę się, że powstała. Może dotyczyć każdego z nas.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res oraz autorce Marioli Sternahl.

Splątane ścieżki - Agnieszka Krawczyk

15:07

Splątane ścieżki - Agnieszka Krawczyk

 
Instagram
Jedne decyzje pociągają za sobą kolejne, te jeszcze następne i tak dalej, i tak dalej. Pewne sprawy się wyjaśniają, inne komplikują, ale właśnie dzięki temu nasze życie jest wyjątkowe i niepowtarzalne. Niektóre kwestie czekają na wyjaśnienie wiele lat. Są takie, które od razu są dla nas jasne i nie ma w nich nic skomplikowanego, ale każda z nich w pewien sposób nas kształtuje i buduje nasze doświadczenie. Jednak co zrobić, żeby tych trudnych sytuacji było mniej? Na to pytanie chyba nie ma dobrej odpowiedzi.
Czerwony kalendarz - Sylwia Markiewicz

19:22

Czerwony kalendarz - Sylwia Markiewicz


Instagram
Do czego służą Wam kalendarze? Do zapisywania spotkań, planowania wakacji,  może sporządzania listy zakupów, które chcecie zrobić w najbliższy weekend? W jakim jest kolorze? Kolorowy czy jednolity? Kalendarz Amelii jest czerwony. I nie chodzi tu o okładkę czy kolor długopisu, którego używa. Jej kalendarz jest wypełniony czerwonymi kropkami. Na każdy dzień przypada jedna czerwona kropka. Co to może oznaczać?
Zemsta ze skutkiem śmiertelnym - Katarzyna Gacek

08:43

Zemsta ze skutkiem śmiertelnym - Katarzyna Gacek

Instagram

Koniec pewnej epoki w życiu wiąże się ze zmianami, do których trzeba przywyknąć. Oznacza to swego rodzaju trudny do opanowanie chaos. W przypadku niektórych osób wiąże się to z szybkim dojściem do siebie i ujarzmienie tego wszechobecnego armagedonu. Natomiast inni... no cóż. Po prostu potrzebują więcej czasu, żeby wypracować jakiś rytm dnia i nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości. Czy to oznacza, że nie mają na nic czasu? Być może. Czy przez to nie mogą rozwiązać zagadki, z którą problem ma nawet policja? Ależ skąd! :)

Leśniczówka Wszebory - Joanna Tekieli

12:56

Leśniczówka Wszebory - Joanna Tekieli


Instagram
Gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Czasami to powiedzenie jest bardziej prawdziwe niż nam się wydaje. Ile razy trzeba się zadowolić tym, co w danej chwili jest pod naszą ręką, zamiast otrzymać to, czego naprawdę oczekujemy? I prawda jest taka, że przez coś takiego nasze późniejsze plany mogą się diametralnie zmienić z prostego powodu. Nikt nie jest jasnowidzem i nie wie, w jaki sposób jedna decyzja może wpłynąć na naszą przyszłość.
Godzina zagubionych słów - Natasza Socha

22:28

Godzina zagubionych słów - Natasza Socha


Instagram
Jakie znaczenie ma godzina? To mało  czasu? Może jednak całkiem sporo? Podejrzewam, że jest to zależne od punktu widzenia. Od tego, co zamierzamy w tym czasie zrobić. Na leniuchowanie godzina zawsze będzie za krótka ;) Jeżeli mamy mało czasu na zrobienie czegoś, to zabraknie nam kilku minut, nawet jeśli dokładnie zaplanujemy czynności. Gorzej, kiedy nie mamy możliwości zaplanować niczego. Godzina, to będzie niewiele. Zaledwie krótka chwila, która minie w mgnieniu oka. A jeżeli ta godzina jest naszą ostatnią szansą?

Sześć osób, pięć historii. Pozornie niczym nie są ze sobą związane, ale okazuje się, że w jakiś sposób się ze sobą łączą, tworząc nierozerwalną całość. Każda z tych osób ma swoją rzeczywistość, plany, rytm życia, które nagle zostają brutalnie przerwane. Nie mogli się tego spodziewać, że bliskie osoby nagle znikną z ich życia, że nie będą mieli szansy się z nimi pożegnać. Że dowiedzą się czegoś, czego nawet nie podejrzewali. I nie wiedzą, co jest dla nich większym szokiem - śmierć czy ta wiedza, do której nagle otrzymali dostęp. Chcieliby wszystko wyjaśnić, dowiedzieć się, co się stało i dlaczego, ale przecież już jest za późno, prawda?

Jednak cuda się zdarzają. Dla tej grupy osób takim cudem okazała się niepozorna ławka, stojąca gdzieś na uboczu. Ławka, płatki śniegu i obecność tej jednej osoby. Każdy z bohaterów otrzymał w prezencie jedną godzinę na wypowiedzenie tych słów, na które zabrakło czasu. Dla tych, którzy odeszli również jest to ważny czas. Przecież oni też nie zdążyli wszystkiego powiedzieć, oni też coś stracili! Taka okazja nigdy się już nie powtórzy. Te 60 minut jest dla nich jedyną szansą na rozmowę, tę najważniejszą. Na wypowiedzenie słów, które zagubiły się gdzieś w codzienności, a okazały się być bardzo istotne. Bez nich trudno byłoby żyć i przejść dalej.

Ta książka jest inna. Ona skłania do przemyślenia swojego życia, zanim będzie za późno. Póki mamy szanse, to je wykorzystajmy. Bohaterowie pokazują, że wystarczy jedna rozmowa, żeby wiele zmienić. Ten magiczny czas przedświąteczny ma w tym swój ogromny udział, bez tego nie byłoby przecież tego cudu, ale największa zasługa postaci. Zdecydowali się na podjęcie rozmowy, mieli odwagę, aby poznać prawdę, wyjawić prawdę. 

Godzina zagubionych słów nie jest książką świąteczną w tradycyjnym ujęciu. Nie ma tutaj historii rozpoczynającej się w okresie przedświątecznym z finałem przy choince wśród miłości i szczęścia. Sięgając po tę książkę otrzymujemy pięć historii. Pięć najważniejszych godzin czyjegoś życia, ale nie tylko, bo także wydarzenia, które do tych godzin doprowadziły. Wiecie, nawet nie chcę sobie wyobrażać ile na świecie jest osób, które chciałyby cofnąć czas, żeby coś zmienić, żeby coś powiedzieć czy zrobić, ale zabrakło czasu, bo los na to nie pozwolił. Wielu ludzi żałuje, że z czymś nie zdążyli, nie robili czegoś częściej, że czegoś nie doceniali, dopóki nie doszło do tej jednej chwili, w której stracili te szanse. I ja też do nich należę. 

Polecam tę książkę każdemu. Znajdziecie w niej żal, smutek i złość, ale także przebaczenie oraz swego rodzaju oczyszczenie. Nie ma w niej świątecznego lukru i problemów skupiających się na przygotowaniach do Bożego Narodzenia. One też mają swój urok, też są potrzebne, ale Godzina zagubionych słów jest inna. W niej jest zawarte życie, jego szara, ale jakże prawdziwa strona. I to własnie ona skłania do tego, aby przemyśleć swoje dotychczasowe postępowanie. Natasza Socha stworzyła powieść, która na długo zapadnie w pamięci każdego, kto ją przeczyta. Osobiście, na pewno długo o niej nie zapomnę.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu


Kraina Zeszłorocznych Choinek - Joanna Szarańska

11:43

Kraina Zeszłorocznych Choinek - Joanna Szarańska


Instagram

Legendy są magiczne. Nie wiadomo ile dokładnie jest w nich prawdy, bo przekazywane z ust do ust niejednokrotnie ulegają mniejszej lub większej modyfikacji. Nie zmienia to jednak faktu, że mają w sobie coś, co kształtuje ich charakter i atmosferę. Jeśli dodać do tego tematykę związaną z Bożym Narodzeniem, otrzymujemy coś pięknego, niesamowitego i bardzo klimatycznego. Tak właśnie było z legendą o Krainie Zeszłorocznych Choinek.

Książka łączy ze sobą losy różnych bohaterów, a oni nawet nie przypuszczają, jak bardzo wzajemnie na siebie oddziałują. Możemy obserwować emerytowanego nauczyciela, który spontanicznie otwiera sklep ze swoim najcenniejszym skarbem, czyli kolekcją ozdób świątecznych. Tak się składa, że właśnie jego maleńki sklepik staje się celem wyzwania szkolnego "gangu", którego członek ma za zadanie coś ukraść, żeby móc dalej do tej grupy należeć. Antoś nie ma wyboru, choć wie, że jego mama nie będzie zadowolona, gdy dowie się, co zrobił. A on ma tylko jedno marzenie. Żeby jego tata spędził Święta z nimi, a nie z obcą kobietą. Żeby znowu mógł usłyszeć legendę o Krainie Zeszłorocznych Choinek, którą co roku opowiadał mu dziadek Bonifacy. Może jak zwróci na siebie uwagę, to chociaż te realne marzenia się spełnią? Nina ma za to jedno skromne życzenie i, w zasadzie, proste do zrealizowania. Ona po prostu chce w być w domu na Święta! Z mamą, z ciocią, a nie ze swoją podopieczną, którą własny syn woli zostawić pod jej opieką i jechać na egzotyczne wyspy, zamiast spędzić z nią Boże Narodzenie!

Oczywiście, to tylko część bohaterów. Ich losy się przeplatają mniej lub bardziej przypadkowo. Dzięki temu otrzymujemy niesamowicie ciepłą, świąteczną opowieść, która wprowadzi nas idealnie w świąteczny klimat. Miasteczko z Ryneczkiem rozświetla się coraz większą ilością światełek i nadzieją w sercach ludzi. Nie obejdzie się bez ich codziennych problemów i perypetii, ale przecież właśnie tak to wygląda. Podejrzewam, że mało jest domów, w których przygotowania do Świąt (jakichkolwiek) przebiegają bezproblemowo, bez żadnych niespodzianek. I to jest właśnie ten element, który potem pozwala nam usiąść z bliskimi koło choinki i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem. 

Joanna Szarańska stworzyła piękną opowieść. Bohaterowie i ich perypetie składają się w całość i było mi aż przykro, gdy skończyłam czytać tę książkę. Ma ona w sobie coś tak magnetycznego, że przyciąga do siebie wszystkie myśli i nie pozwala od siebie oderwać. I to jest chyba właśnie ta magia Świąt, która została w niej zawarta. Autorka potrafi czarować słowami. Zresztą, odczułam to czytając jej wcześniejszą świąteczną serię, czyli Cztery płatki śniegu.  Ta nowa książka, Kraina Zeszłorocznych Choinek, nie odbiega od tamtej serii jakością. Jest tak samo dobra, cudowna. Znajdziemy w niej nie tylko życie codzienne i magię Świąt, ale także poczucie humoru i smutku. 

Trwają przygotowania do Świąt, a one będą tak bardzo inne od tych, które znamy. Rok temu nikt nie przypuszczał, że coś takiego może się zdarzyć, dlatego tym bardziej, mając z tyłu głowy, że nawet coś tak oczywistego, jak Boże Narodzenie, może ulec całkowitej zmianie skupmy się na najważniejszym. Na byciu razem, spędzaniu czasu razem, a nie osobno. Nie uciekaniu od siebie. Docenieniu tego, co mamy tu i teraz. Szczególnie w tym roku zwolnijmy i pomyślmy o najbliższych, ale nie tylko. Może jest ktoś, kto wcale nie jest nam bliski, ale jesteśmy w stanie w jakiś sposób mu pomóc? Rozejrzyjmy się wokół. To nic nie kosztuje, nie zabiera dużo czasu, a może wiele zmienić. I dla nas, i dla innych.

Rozdzieleni - Iwona Feldmann

12:19

Rozdzieleni - Iwona Feldmann


Instagram
Ponad 100 lat temu rodziny często były rozdzielane. Okoliczności tego były różne, mniej lub bardziej dramatyczne, ale zawsze wiązało się to z tęsknotą, cierpieniem i niepewnością. Nikt nie wiedział, kiedy będzie mógł ponownie zobaczyć swoich bliskich. Tak właśnie było w przypadku Anieli i jej braci. Zapewniali ją, że po nią wrócą, że razem wyruszą za ocean, jednak tak się nie stało. Spotkali się tylko raz, po wielu latach i to na krótko. W jaki sposób ich decyzje mogły wpłynąć na kolejne pokolenia? 
Wczorajsza róża - Daria Rajda

14:13

Wczorajsza róża - Daria Rajda

Instagram
Są osoby, które posiadają określone zasady i nie mają problemu, żeby się się ich trzymać. Nie są do tego zmuszone, po prostu chcą ich przestrzegać. Czasami dochodzi do kryzysu. Życie bywa przewrotne, a sytuacje, które nas spotykają różne i nie do przewidzenia. Dlatego często dochodzi do zmiany zasad i nie ma w tym nic złego. Ludzie są tak elastycznymi istotami, że są w stanie dostosować się do wszystkiego.
Zaproszenie na śmierć - Alfred Siatecki

21:23

Zaproszenie na śmierć - Alfred Siatecki

Ognisko, przyjaciele i znajomi, szum lasu. Pełen relaks. I kto by się spodziewał, że zaraz pojawią się jakieś dwie obce kobiety, według których ognisko znajduje się zbyt blisko lasu? Twierdzą, że reprezentują służby leśne i otrzymały zgłoszenie, że ktoś narusza przepisy. Należy się mandat. Co robicie? Podajecie swoje dane, bo co innego Wam pozostaje? Tym samym, otrzymujecie swego rodzaju wyrok, choć jeszcze nie jesteście tego świadomi.
Jeszcze jedno marzenie - Magdalena Zeist

12:55

Jeszcze jedno marzenie - Magdalena Zeist


Gonimy za marzeniami, nieustannie chcemy coś osiągnąć. Jeszcze jedną rzecz, stanowisko. Często nasze marzenia mają charakter czysto materialny, zupełnie niezwiązany z naszymi prawdziwymi pragnieniami. Co się stanie, gdy zaczniemy myśleć w zupełnie inny sposób? Przestaniemy się uganiać za karierą, pieniędzmi, kolejnymi przedmiotami. Skupimy się na tym, co tu i teraz jest dla nas najbardziej istotne. Okaże się, że tak naprawdę zależy nam na prostych rzeczach. Na zdrowiu. Szczęściu. Miłości. Na poczuciu satysfakcji z własnego życia.

Gaja i Igor są dla siebie stworzeni. Poznali się przypadkiem, ale dzięki temu przypadkowi są niebywale szczęśliwi. Dzielą razem życie, prowadzą interes i wszystko wydaje się być idealne. Tak się jednak składa, że wcale takie nie jest. Igor potrzebuje nowego serca, na wczoraj. Jego własne niedługo nie będzie w stanie funkcjonować i po prostu przestanie bić. 

Jedynym wyjściem jest przeszczep tego organu, co wcale nie jest łatwe. Zgodność tkankowa jest tutaj niezwykle ważna, więc nie każde serce będzie "pasować" do Igora. Inna kwestia, niezwykle ważna - to nie jest coś, co może oddać żywy człowiek. Chcąc nie chcąc, żeby Igor mógł dalej żyć, ktoś inny to życie musi stracić. Trudno jest sobie z tym poradzić, dlatego Igor waha się, czy w ogóle poddać się operacji, gdyby znalazło się dla niego serce. Mężczyzna nie jest do końca pewien tego, czy poradzi sobie ze świadomością, że bije w nim serce, które jeszcze nie tak dawno temu należało i biło dla kogoś innego. 

Bardzo polubiłam postać dziadka Lucka. Jest niesamowity! Gaja i Igor zawsze mogą na niego liczyć, pomoże im w miarę swoich możliwości bez żadnych uwag, ale jego postać ujęła mnie swoim charakterem, poczuciem humoru i całym swoim jestestwem. To on zwrócił uwagę, żeby spróbowali żyć dniem dzisiejszym, nie skupiali się na przyszłości, lecz cieszyli się każdą spędzoną razem chwilą. Żeby spełniali marzenia, których realizację cały czas odkładali na później, bo zawsze pojawiało się coś ważniejszego.

Zakończenie? Zaskoczyło mnie. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Mąż świadkiem, że się wzruszyłam ;) Lubię takie książki, które są nieprzewidywalne, poruszają ważne tematy i sprawiają, że czytelnik zaczyna się zastanawiać nad sobą, nad swoim życiem i tym, co może zmienić. I ta książka właśnie taka jest. Słowa umieszczone na okładce, nie są pustymi słowami, mają ogromne znaczenie. Powinniśmy doceniać to, co mamy, bo w życiu nic nie jest trwałe i łatwo można coś stracić.

Prawda jest taka, że trafiła do mnie przypadkiem. Kupiłam ją na Targach Książki w Krakowie w 2019 roku. Miałam już kupione wszystkie tytuły, które były zapisane na liście. Przechodząc obok stoiska Wydawnictwa Vectra mój Mąż zauważył książkę, która go zaciekawiła. Zaczął rozmawiać na jej temat, a ja przeglądałam wystawione tytuły. Moją uwagę zwróciło właśnie Jeszcze jedno marzenie. Z ciekawości kupiłam i to był jedyny niekontrolowany zakup podczas wizyty na Targach. I nie żałuję! 
Sekretne życie autorów lektur szkolnych - Sławomir Koper

12:54

Sekretne życie autorów lektur szkolnych - Sławomir Koper

Instagram
Jakie macie wspomnienia z omawianiem lektur szkolnych? Moje doświadczenia są takie, że zawsze, ale to zawsze, zanim przeszliśmy do fabuły, skupialiśmy się na życiorysie autora. Jeśli wcześniej poznaliśmy już jakieś tytuły, które dana osoba napisała, to było to raczej przypomnienie jej biografii, ale nie zmienia to faktu, że był to element, który zawsze się pojawiał przy takiej okazji.
Ocean uczuć - Mariola Sternahl

19:30

Ocean uczuć - Mariola Sternahl

Instagram

Chyba nie ma osoby, która uważałaby, że dzieciństwo w żaden sposób nie oddziałuje na nasze dorosłe życie. Powód jest bardzo prosty, nie ma takiej możliwości. Choćbyśmy nie wiadomo jak intensywnie tego pragnęli, to nie da się wykreślić przeszłości. Można próbować o niej zapomnieć, starać się oddzielić "grubą kreską" to, co było od tego, co jest teraz, ale to nie oznacza, że nasze doświadczenia znikają. One na zawsze w nas pozostają, chcemy tego czy nie, towarzyszą nam do końca życia i cały czas są wzbogacane.
Oddaj albo giń! - Olga Rudnicka

14:26

Oddaj albo giń! - Olga Rudnicka

Instagram
Z czym kojarzy się Wam praca w bibliotece? Z nudą? Monotonią? Wokół tylko książki i książki, do tego wiecznie przetrzymane książki, zniszczone książki, zgubione książki... W kółko jedno i to samo, nic się nie zmienia, a nawet nie ma na to szans, bo jakie mogą być, skoro dyrektor biblioteki ma swoją własną wizję jej funkcjonowania i uważa, że nie można się za bardzo wysilać, bo jeszcze ktoś przejmie jego stanowisko? Matylda Dominiczak ma jednak pewien pomysł. Czy gdyby mogła przewidzieć, co się z tym wiąże, to zmieniłaby swoje plany lub z nich zrezygnowała? Moim zdaniem, wręcz przeciwnie ☺ 
Mówili, że umiera się tylko raz - Zuzanna Klotschke

11:40

Mówili, że umiera się tylko raz - Zuzanna Klotschke

Instagram

Panuje przekonanie, że młodość rządzi się swoimi prawami. Osoby w nastoletnim wieku mają prawo, przynajmniej w teorii, do pewnych zachowań, które w jakiś sposób są usprawiedliwiane. Oczywiście, nie wszystkie, bo są czyny, dla których nie ma żadnego wytłumaczenia i nie są traktowane ulgowo. Jednak, ogólnie rzecz ujmując, istnieje teoria, że w czasie tych młodzieńczych lat może się wiele zdarzyć. Pytanie brzmi, co dokładnie się pod tym kryje. Jakieś szaleństwa? Wybryki? Kłótnie i humory? A może wręcz przeciwnie, jest to tylko "przykrywka" i sprawa jest o wiele poważniejsza?
Głos przeszłości - Zbigniew Zborowski

13:33

Głos przeszłości - Zbigniew Zborowski

Instagram

Niektóre zagadki nie są rozwiązane, chociaż upłynęło wiele lat. Są też sytuacje, kiedy wydaje się, że odpowiedź na pytanie "kto zabił?" jest oczywista i każdy wie, kto ma na sumieniu kilka istnień. Co wtedy? "Wydaje się", że odpowiedź jest znana. "Wydaje się", że nie trzeba już zajmować się tą sprawą, bo morderca jest znany i nie ma co odgrzebywać sytuacji sprzed kilkudziesięciu lat. I nagle - niespodzianka! Morderca wcale tym mordercą nie jest, a kobiety giną dalej. I co teraz?
W uścisku Katriny - Kuba Kucharski

21:45

W uścisku Katriny - Kuba Kucharski

Instagram

Autor książki przez długie lata chciał spełnić swoje marzenie. Pragnął pojechać do Stanów Zjednoczonych, poznać ten kraj, jego mieszkańców i kulturę. I proszę! Nadarzyła się okazja i udało się. Kuba wykorzystał okazję i pojechał do USA w ramach programu studenckiego Work&Travel. Nie wszystko ułożyło się tak jak planował, nie trafił do wymarzonego Nowego Jorku, ale był w Stanach i dążył do tego, aby osiągnąć swój cel. Nawet nie przypuszczał, że dotarcie do Nowego Jorku zejdzie na drugi plan, a głównym zadaniem mężczyzny będzie jedno - przeżyć.
Amber-Gold Krzysztof Beśka

15:22

Amber-Gold Krzysztof Beśka

Instagram

Stanisław Berg potrafi zauroczyć. Swoim wyglądem, charakterem. Całym swoim jestestwem. Dżentelmen w każdym calu. Przy pierwszym spotkaniu wydaje się wręcz niemożliwe, żeby ten człowiek był detektywem! To wręcz niemożliwe. A tu proszę. Zaskoczenie. Detektyw klasy pierwszej. Przed nim ważne zadanie. Berg doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że z Johannem Wolfgangiem Grossem nie można zadzierać. Z każdym, ale nie z nim. Ma u niego dług i wie, że musi go spłacić. Dlatego zrobi wszystko, żeby znaleźć jego syna. A że tak całkowicie przy okazji zajmie się pewną aferą finansową, to już zupełny przypadek.
Gaming house - Dominika Smoleń

11:37

Gaming house - Dominika Smoleń

Źródło zdjęcia

Pasja jest czymś bardzo ważnym. Robiąc coś, co kochamy, widzimy w tym sens i jest to dla nas jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Oczywiście, nie możemy być zapatrzeni w siebie i swoje hobby. Dobrze by było, gdyby nasze zainteresowania nie stwarzały problemów i nie powodowały konfliktów. Dlatego, jeżeli tylko jest taka możliwość, dobrze jest znaleźć osobę lub kilka osób, które podzielają nasze zainteresowania. Rozumieją zalety i wady, bo same to robią. Nikt nikomu nie przeszkadza, można spędzić wspólnie czas, zawsze jest temat do rozmowy. Czego chcieć więcej?
Fruwające figurki - Adam Molenda

21:46

Fruwające figurki - Adam Molenda

Instagram

Ludzie zawsze chcieliby mieć więcej niż mają. Choćby mówili, że przecież wcale tak nie jest, że wystarcza im to, co mają w tej chwili, to gdzieś tam głęboko, w zakamarkach swojej świadomości, są rzeczy, których skrycie pragną. I do nich dążą, mniej lub bardziej świadomie, ale jednak kroczek po kroczku zbliżają się do upragnionego celu. Jaki cel miał Artur? 
Copyright © Krokusowe Przemyślenia , Blogger