Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty
Seria 60 - Magdalena Pyznar

09:25

Seria 60 - Magdalena Pyznar

 
Instagram
Popularność, błysk fleszy, drogie ubrania, ekskluzywne samochody i wystawne imprezy. Brzmi dobrze, wiele osób marzy o takim życiu. Kto zdaje sobie sprawę, że taki tryb życia kryje w sobie drugie dno? Pełne alkoholu, narkotyków, intryg i braku zaufania. Nieszczęścia. Walerija przekonała się, że bycie znaną osobą uszczęśliwia tylko pozornie. Ona dotknęła dna, podnosi się z niego z ogromnym trudem, o ile w ogóle. 

Dawid również jest popularny, choć w zupełnie innych kręgach. Czuje, że wokół niego robi się coraz ciaśniej, z każdym dniem ma mniej możliwości, a dzięki "uprzejmości" byłego kolegi nie ma wyboru i musi wyjechać z kraju. Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewał, jest to, że razem z nim do Hiszpanii pojedzie dziewczyna, której praktycznie w ogóle nie zna, a która w jednej chwili zawładnęła jego sercem.

Gangster i modelka. Tak od siebie różni, a tak podobni. Oboje podświadomie szukają spokoju, chcą gdzieś osiąść. Cóż z tego, skoro bezlitosna przeszłość nieustannie upomina się o swoje długi. Dawid przekonuje się, że nawet najbliżsi przyjaciele mogą okazać niegodnymi zaufania. Walerija nadal uczy się, że znajomość z przypadkowo poznanymi osobami nie zawsze jest bezpieczna i może prowadzić do prawdziwej tragedii. I jedno, i drugie robi co może, aby to wszystko wreszcie się skończyło, lecz los ma dla nich inne plany. Mężczyzna nie ma wyboru i trafia do więzienia, aby odsiedzieć wyrok, a Walerija działa, żeby ten wyrok anulować lub choćby skrócić. Sytuacji nie ułatwia polski wymiar sprawiedliwości oraz pracujący w nim ludzie. Choć nie wszyscy, są wśród nich wyjątki. Czy Dawid odzyska wolność, a Walerija nagłośni wydarzenia sprzed lat? 

Zaginięcia, bójki, sceny erotyczne, przemyt, sutenerstwo, gwałty. To tylko część tematów, które zostały poruszone w tej serii. Niektóre są niezwykle trudne. Obok erotyku otrzymujemy historię skrzywdzonych ludzi. Często skrzywdzonych przez tych, którzy mieli być ratunkiem, a rzeczywistość okazała się całkiem inna. Otrzymujemy historie, które wcale nierzadko dzieją się tuż obok nas. Jaką mamy pewność, że wyroki, o których wiemy, zostały zasądzone sprawiedliwie? W jakim stopniu możemy zaufać ludziom, którzy powinni pomagać innym? Ile jest tej szczerej prawdziwiej pomocy, a ile własnych interesów? Podejrzewam, że nigdy nie dowiemy się, na jakiej zasadzie działa obowiązujące nas prawo i ile spraw, które powinny zostać upublicznione, zostało zamiecionych pod dywan, aby uratować stołki pewnych pracowników. Jest to smutne, lecz niestety prawdziwe.

Będę szczera. Początkowo miałam ochotę porzucić czytanie tej serii. Pierwszy tom mnie nie zachwycił  i bałam się, że będzie tylko gorzej. W pewnym momencie myślałam, że będę musiała napisać maila, że nie dam rady zrecenzować tego cyklu. Jednak przeczytałam pierwszą część do końca i teraz mogę z czystym sumieniem napisać, że była to dobra decyzja. Fabuła zaczęła się rozkręcać, w końcu zaczęło się coś dziać i po kolejne tomy sięgnęłam już z dużą ciekawością. Co mnie odrzuciło? Dla mnie było zbyt dużo erotyku. Dzięki 60  przekonałam się, że nie jestem jakąś ogromną fanką tego gatunku. Na szczęście (dla mnie), w Sankcji i Układzie proporcje gatunków wyglądały już inaczej.

Pojawiło się więcej wątków obyczajowych i kryminalnych. Bardzo poruszył mną ten związany z działaniem prokuratury. W pewnym momencie przeraziłam się, że to naprawdę może tak wyglądać. Tak samo trudno było czytać fragmenty dotyczące zniknięcia Waleriji. Jest wiele niespodziewanych zwrotów akcji, które jeszcze bardziej wciągają w fabułę. Drugi i trzeci tom porywają treścią. Jesteśmy z Waleriją w Maladze, z Dawidem w areszcie, towarzyszymy Marcie w prokuraturze, a później w jej prywatnym śledztwie. 

Zakończenie? Zdecydowanie nie należy do tych cukierkowych i przewidywalnych. Sądziłam, że po tych wszystkich wydarzeniach, niełatwych, bohaterowie będą mieli szansę na normalne życie. Sami bohaterowie? Z tym było różnie. Walerija potrafiła mocno zirytować swoim zachowaniem. Dawid imponował stanowczością i zdecydowaniem. Adam oburzał i wzbudzał obrzydzenie. Marta udowadniała, że upór i dążenie do celu zawsze mają sens. Choć jedna z jej metod okazała się dosyć drastyczna w skutkach.

Czy Was zachęciłam? Nie wiem. Czy jestem zadowolona z przeczytania tej serii? Ostatecznie tak, choć początki nie były kolorowe. Czy polecam? Trzeba pamiętać, że nie spodoba się wszystkim. 

Za możliwość przeczytania serii dziękuję Wydawnictwu Otwartemu

Panna z Bajki - Katarzyna Michalak

12:43

Panna z Bajki - Katarzyna Michalak

Instagram
Bajki mają to do siebie, że (zwykle) kończą się szczęśliwie, chociaż po drodze nie brakuje trudnych sytuacji i rozczarowań. Takie bajki napawają optymizmem. Pozwalają oderwać się od szarej rzeczywistości i, choć na chwilę, zapomnieć o tym, co złego nas spotkało. Przecież najwspanialsze rzeczy dzieją się w bajkach...

Czy Bajka oznacza dla Hani życie jak w bajce? W pewnym sensie tak. To jest jej miejsce, wymarzone, dla niej idealne, tam czuje się najlepiej i właśnie tam najbardziej lubi pracować. A że scenariusze trafiają do szuflady jej biurka, a nie do reżyserów? Trudno! Jej to nie przeszkadza, choć czasami pojawiają się takie nieśmiałe myśli, że przecież mogłaby spróbować. Może ten wielki świat telewizji ma dla niej coś do zaoferowania? 

Tak właśnie myślą jej dwie przyjaciółki, Magda i Lena. Szczególnie ta pierwsza, która jest asystentką reżysera jednego z najpopularniejszych seriali w kraju. Niejednokrotnie namawiała Hanię, aby ta przemogła się i spróbowala swoich sił w branży. Strach jednak zwycięża. Hania czuje się bezpiecznie w swoim azylu, pracuje, scenariusze pisze dla przyjemności. Dla niej wszystko jest tak, jak powinno być.

Trzy przyjaciółki marzą o miłości. Takiej szczęśliwej, magicznej, bezpiecznej. Prawdziwej. Czy im się uda i na ostatnich stronach poznamy bajkowe zakończenie? 

Kiedy dostałam maila z propozycją zrecenzowania tej książki ucieszyłam się, ponieważ nie miałam jeszcze okazji czytać tytułów napisanych przez Katarzynę Michalak i potraktowałam to jako motywację, żeby to w końcu zmienić. Jeszcze przed rozpoczęciem lektury pokazały się komentarze w związku z powrotem autorki do pisania. Były różne. Jedne pełne zachwytu, inne zniechęcające. U mnie Katarzyna Michalak miała "czystą kartę", więc nie miałam powodu, żeby już na początku, bez poznania książki, wyrabiać sobie jakiekolwiek zdanie.

Przede wszystkim, wrażenie robi okładka. Jest piękna, zachwycająca, delikatna. Patrząc na nią aż chce się zacząć czytać już, teraz, natychmiast! Naprawdę, dawno nie spotkałam się z tak niesamowitą okładką. Za to ogromny plus.

Fabuła. Tu zaczynają się schody. Z jednej strony mamy niezłą historię, która ma ogromny potencjał. Sam pomysł jest udany, bardzo mi się podobał. I naprawdę nie miałabym się do czego przyczepić, gdyby nie wykonanie. Opisy czytało się przyjemnie, natomiast dialogi były już trudniejsze. Rozmowy bohaterek były przedstawione nieco infantylnie. To, jak się do siebie zwracały było momentami tak przesłodzone, że pojawiało się wrażenie, że bohaterkami są trzy nastolatki, a nie dorosłe i samodzielne kobiety. Ilość zdrobnień potrafi czasami przytłoczyć. Zachowanie bohaterek? Momentami mało rozsądne. Były chwilę, gdy leciały jak ćmy do ognia, żeby kogoś mieć, nie zastanawiały się nad konsekwencjami i takie zachowanie mnie raziło. 

Po połączeniu tego wszystkiego mam mieszane uczucia. Nie jestem do końca przekonana do twórczości autorki, ale też nie mogę powiedzieć, że już nigdy nie sięgnę po jej książki. Czuję się rozdarta, bo po przeczytaniu Panny z Bajki nie byłam w stanie wyrobić sobie zdania na temat tego, jak pisze Katarzyna Michalak. Wiem, że ciężko oceniać po jednej książce, ale przecież zdarzają się sytuacje, gdy już właśnie po jednym tytule jestem w stanie stwierdzić, że biorę w ciemno każdą kolejną pozycję autorstwa danej osoby. Tym razem tego nie czuję. W sumie, jest to swego rodzaju motywacja, żeby właśnie sprawdzić inne tytuły! 

A tak już serio serio. Panna z Bajki jest książką przyjemną. Na cichy, spokojny wieczór, kiedy wszyscy już śpią i pojawia się ta magiczna chwila dla siebie. Mam jednak obawy, że wkrótce o niej zapomnę, bo treść jest ulotna, nie pozostająca w pamięci na dłużej, choć takie tytuły potrafią zrelaksować, oderwać się od rzeczywistości. Natomiast może przeszkadzać w tym sposób opisania fabuły. 

Dla mnie było to eksperyment. Czy udany? Nie do końca. Czy to była całkowita porażka? Też nie! 

Chyba sami musicie spróbować wziąć w nim udział ;)


Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego dziękuję Wydawnictwu Znak

Gra Luizy - Anna Robak-Reczek

12:17

Gra Luizy - Anna Robak-Reczek

 

Mówi się, że przychodzi taki moment kiedy chcemy coś zmienić w swoim życiu. Żeby coś osiągnąć, naprawić, do czegoś nie dopuścić. Cel uświęca środki, prawda? Jak to było w przypadku Luizy?

Główna bohaterka po wielu latach wraca do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Niedawno zmarła jej matka i postanowiła, że wróci do kraju, gdzie mieszka jej ojciec, jedyny członek rodziny. Poza nim nie ma nikogo. Problem polega na tym, że jej kontakty z ojcem są bardzo napięte, prawie rzadkie, właściwie praktycznie ich nie ma. Postanawia jednak spróbować. Może przy okazji znajdzie rozwiązanie także dla innych swoich problemów?

Już na samym początku stwierdza, że nie jest dobrze. Ojciec nie jest tak uległy w jej prośbach jak się spodziewała, a życie bez znajomych jest nudne. Szuka zabawy, rozrywki. I kłopotów. Będąc zdiagnozowaną psychopatką nie jest jej łatwo. Nie panuje nad emocjami, szybko wpada w gniew, a przez to właśnie w kłopoty. Terapia może pomóc, ale trzeba w niej aktywnie uczestniczyć, chcieć otrzymać pomoc, a Luiza nie czuje takiej potrzeby.

Luiza jest bardzo wyrazistą postacią. Nie można jej nie zauważyć, ale za to bardzo łatwo jej nie lubić. Drażni swoim zachowaniem. Wie czego chce i zrobi wszystko, żeby to osiągnąć. Wszystko ma się odbywać na jej zasadach, pójście na kompromis jest dla niej obcym zjawiskiem. Jej przeszłość kryje tajemnice, które ciągną się za nią nawet w Polsce i gdyby nie pomoc kilku osób, mogłoby się to różnie skończyć. 

Wydaje się być twardą osobą. Nie do końca przypadł mi do gustu jej charakter, ale jest w niej coś, co budzi współczucie. Luiza jest bardzo samotna. Otacza się ludźmi poznanymi przypadkiem - na imprezie, w klubie. Zaczyna im ufać, a to najczęściej źle się kończy, bo ich nie zna. Wtedy szuka pomocy u ojca, który wcale nie jest chętny, aby tej pomocy udzielić.

Ich relacje są tak samo trudne, jak Luiza. Tych dwoje ludzi się nie zna, choć powinno być inaczej. Nie wiedzą nic o swoich zainteresowaniach, przyzwyczajeniach czy problemach. To obcy ludzie, którzy nagle razem zamieszkali i próbują nawiązać kruchą nić porozumienia, która może zostać zerwana przez najmniejsze porozumienie. Oboje zdają sobie sprawę z tego, że ta druga strona musi zasłużyć na zaufanie, ale też oboje nie do końca starają się, aby to zaufanie zdobyć. To jest błędne koło.

Książka nie należy do tych oczywistych. Jest to koktajl powieści obyczajowej, kryminału, sensacji, jest wątek psychologiczny, trochę romansu. I to wszystko jest sklejone w całość, która w trakcie czytania nie do końca mnie przekonała, jednak już po zakończeniu lektury miałam o niej inne zdanie. Przede wszystkim, było mi żal bohaterów. Tkwili w trudnych relacjach, każdy z nich wykazywał się niezwykłym uporem i wydawało się, że nie ma szans, żeby było lepiej. Zakończenie jest tak skonstruowane, że można liczyć na kontynuację i powiem Wam, że jeśli tylko będę miała możliwość, to ją przeczytam. Dlaczego, skoro czytałam ją bez przekonania? Bo jestem ciekawa czy im się udało być rodziną. Kwestie zawodowe są osobnym wątkiem i nie wzbudziły we mnie takiego zaciekawienia, jak te związane z tymi osobistymi relacjami. 

Anna Robak-Reczek kolejny raz mnie zaskoczyła. Jest to jej trzecia książka, jaką miałam okazję przeczytać i każda z nich jest inna. Uważam, że Odzyskanie nie ma sobie równych, ale Gra Luizy zasługuje na mocne drugie miejsce. Jest nieoczywista, na swój sposób zaskakująca, a przez wątek choroby Luizy intryguje i sprawia, że czytelnik zastanawia się do czego jeszcze zdolna jest Luiza i w co wciągnie swojego ojca oraz innych bohaterów.

Jestem zaintrygowana. Może nie czuję stuprocentowej satysfakcji z przeczytania tego tytułu, ale moja ciekawość została na tyle pobudzona, że w przypadku powstania drugiej części na pewno sprawdzę, jak potoczyła się historia Luizy. Jakby nie patrzył, podjęłam jej grę. 

Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenckiego dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Zagrywka - Katarzyna Nowakowska

14:07

Zagrywka - Katarzyna Nowakowska

Instagram

Kobieta przebywająca w gronie mężczyzn nie ma łatwo. Musi sobie poradzić z wieloma problemami, dlatego nie może sobie pozwolić na chwilę słabości. Jeśli tak się stanie, może zapomnieć o jakimkolwiek autorytecie. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy ci mężczyźni są jej podwładnymi. Zasada jest prosta. Albo ona, albo oni. 
Woła mnie ciemność - Agata Suchocka

14:17

Woła mnie ciemność - Agata Suchocka

Instagram
Plany planami, a życie życiem. Ile razy coś było ustalone i później okazywało się, że nic z tego, bo wiele innych rzeczy stanęło na przeszkodzie? Czasami nawet jedna rzecz wystarczy, by nasze plany legły w gruzach. I te mniejsze, i te większe, od których zależy nasza przyszłość. W momencie zmiany tych planów nie wiemy, jak bardzo to wpłynie na to, co stanie się za kilka tygodni, miesięcy czy lat. Armagnac Jardineux też nie wiedział, ale chyba nie można powiedzieć, żeby żałował...
Jeszcze jedno marzenie - Magdalena Zeist

12:55

Jeszcze jedno marzenie - Magdalena Zeist


Gonimy za marzeniami, nieustannie chcemy coś osiągnąć. Jeszcze jedną rzecz, stanowisko. Często nasze marzenia mają charakter czysto materialny, zupełnie niezwiązany z naszymi prawdziwymi pragnieniami. Co się stanie, gdy zaczniemy myśleć w zupełnie inny sposób? Przestaniemy się uganiać za karierą, pieniędzmi, kolejnymi przedmiotami. Skupimy się na tym, co tu i teraz jest dla nas najbardziej istotne. Okaże się, że tak naprawdę zależy nam na prostych rzeczach. Na zdrowiu. Szczęściu. Miłości. Na poczuciu satysfakcji z własnego życia.

Gaja i Igor są dla siebie stworzeni. Poznali się przypadkiem, ale dzięki temu przypadkowi są niebywale szczęśliwi. Dzielą razem życie, prowadzą interes i wszystko wydaje się być idealne. Tak się jednak składa, że wcale takie nie jest. Igor potrzebuje nowego serca, na wczoraj. Jego własne niedługo nie będzie w stanie funkcjonować i po prostu przestanie bić. 

Jedynym wyjściem jest przeszczep tego organu, co wcale nie jest łatwe. Zgodność tkankowa jest tutaj niezwykle ważna, więc nie każde serce będzie "pasować" do Igora. Inna kwestia, niezwykle ważna - to nie jest coś, co może oddać żywy człowiek. Chcąc nie chcąc, żeby Igor mógł dalej żyć, ktoś inny to życie musi stracić. Trudno jest sobie z tym poradzić, dlatego Igor waha się, czy w ogóle poddać się operacji, gdyby znalazło się dla niego serce. Mężczyzna nie jest do końca pewien tego, czy poradzi sobie ze świadomością, że bije w nim serce, które jeszcze nie tak dawno temu należało i biło dla kogoś innego. 

Bardzo polubiłam postać dziadka Lucka. Jest niesamowity! Gaja i Igor zawsze mogą na niego liczyć, pomoże im w miarę swoich możliwości bez żadnych uwag, ale jego postać ujęła mnie swoim charakterem, poczuciem humoru i całym swoim jestestwem. To on zwrócił uwagę, żeby spróbowali żyć dniem dzisiejszym, nie skupiali się na przyszłości, lecz cieszyli się każdą spędzoną razem chwilą. Żeby spełniali marzenia, których realizację cały czas odkładali na później, bo zawsze pojawiało się coś ważniejszego.

Zakończenie? Zaskoczyło mnie. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Mąż świadkiem, że się wzruszyłam ;) Lubię takie książki, które są nieprzewidywalne, poruszają ważne tematy i sprawiają, że czytelnik zaczyna się zastanawiać nad sobą, nad swoim życiem i tym, co może zmienić. I ta książka właśnie taka jest. Słowa umieszczone na okładce, nie są pustymi słowami, mają ogromne znaczenie. Powinniśmy doceniać to, co mamy, bo w życiu nic nie jest trwałe i łatwo można coś stracić.

Prawda jest taka, że trafiła do mnie przypadkiem. Kupiłam ją na Targach Książki w Krakowie w 2019 roku. Miałam już kupione wszystkie tytuły, które były zapisane na liście. Przechodząc obok stoiska Wydawnictwa Vectra mój Mąż zauważył książkę, która go zaciekawiła. Zaczął rozmawiać na jej temat, a ja przeglądałam wystawione tytuły. Moją uwagę zwróciło właśnie Jeszcze jedno marzenie. Z ciekawości kupiłam i to był jedyny niekontrolowany zakup podczas wizyty na Targach. I nie żałuję! 
Odkupienie - Ewa Pirce

21:36

Odkupienie - Ewa Pirce

Instagram

Cierpliwość została nagrodzona. Opłacało się czekać długie miesiące, żeby przeczytać kontynuację Obietnicy (recenzja KLIK). Po Odkupienie sięgnęłam z wielką radością i, jak zawsze, dozą niepokoju. Te kolejne tomy potrafią tak rozczarować! Potem przyszło otrzeźwienie. Przecież to jest książka Ewy Pirce. To nie może się skończyć źle. Nie pomyliłam się. Jest lepiej niż dobrze. Jest bardzo dobrze :) 
Gaming house - Dominika Smoleń

11:37

Gaming house - Dominika Smoleń

Źródło zdjęcia

Pasja jest czymś bardzo ważnym. Robiąc coś, co kochamy, widzimy w tym sens i jest to dla nas jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Oczywiście, nie możemy być zapatrzeni w siebie i swoje hobby. Dobrze by było, gdyby nasze zainteresowania nie stwarzały problemów i nie powodowały konfliktów. Dlatego, jeżeli tylko jest taka możliwość, dobrze jest znaleźć osobę lub kilka osób, które podzielają nasze zainteresowania. Rozumieją zalety i wady, bo same to robią. Nikt nikomu nie przeszkadza, można spędzić wspólnie czas, zawsze jest temat do rozmowy. Czego chcieć więcej?
Zapisane w pamięci - Ewa Pirce

20:16

Zapisane w pamięci - Ewa Pirce

Instagram

Przeszłość jest takim elementem życia, którego nie da się usunąć, wykasować czy wymazać poszczególne fragmenty. Backspace tu nie wystarczy. To, co przeżyliśmy zostaje z nami, jest naszym "bagażem" i już się tego nie pozbędziemy, choćbyśmy nie wiem jak bardzo tego pragnęli. Problem polega na tym, że nie każdy chce pamiętać swoją przeszłość. Dla jednych jest ona czym przyjemnym, miło wspominanym, ale dla innych będzie prawdziwym koszmarem, który zaważył na reszcie życia. 
Obietnica - Ewa Pirce

19:49

Obietnica - Ewa Pirce

Instagram

Każda złożona obietnica, sobie czy też komuś innemu, ma ogromne znaczenie. Jeżeli nam na czymś zależy, to dążymy do tego, aby ten cel zrealizować za wszelką cenę. Dopiero w trakcie działania okazuje się, że cena może być zbyt wielka. Co wtedy? Trzeba się zastanowić, co dalej. Kontynuować, to co zostało już rozpoczęte czy dać sobie spokój i cieszyć się z tego, co się ma tu i teraz, ale z wszystkimi konsekwencjami po swoich dotychczasowych działaniach? Gdyby jeszcze ta decyzja była taka prosta...
Maybe Someday - Colleen Hoover

16:21

Maybe Someday - Colleen Hoover

Źródło zdjęcia

Zaskoczenie, Zdziwienie. Ciekawość. Colleen Hoover potrafi zadbać o czytelnika i wiem to już po jednej jej książce, jaką przeczytałam. Już teraz wiem, że muszę, po prostu muszę przeczytać inne. Jak miałabym tego nie zrobić, skoro Maybe Someday było AŻ TAK dobre? Nie umiałabym inaczej.
Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes

11:15

Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes

Źródło zdjęcia

O tej książce słyszałam i czytałam wiele. Przewijała się na większości blogów, wszędzie było widać jej okładkę, przeczytać recenzję. Kilka nawet przeczytałam, z ciekawości. W momencie, kiedy nadarzyła się okazja na lekturę nie czekałam długo. Przecież coś musi być w tak popularnej książce, prawda? Wszyscy ją znają, wszyscy się zachwycają, wszyscy oglądali film, więc na co czekać? 
Przepisy na miłość i zbrodnię - Sally Andrew

21:06

Przepisy na miłość i zbrodnię - Sally Andrew

Źródło zdjęcia

Może się wydawać, że Afryka jest daleko od nas, a mieszkający tam ludzie różnią się od nas jak długopis od skakanki. Faktycznie, mają inny kolor skóry, obyczaje i tradycje, ale jest coś, co nas z nimi nierozerwalnie łączy - miłość do dobrego jedzenia, które powstaje z ogromnym uczuciem.
Ognisty krzyż - Diana Gabaldon

19:32

Ognisty krzyż - Diana Gabaldon

Źródło zdjęcia

Wiedza czasami sprawia problemy. Kiedy wiemy, że stanie się coś złego i jesteśmy tego pewni na 100% robimy wszystko, żeby do tego nie dopuścić lub uniknąć uczestnictwa w tych wydarzeniach, a przynajmniej w miarę swoich możliwości. Claire, Brianna i Roger tę wiedzę mają. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, co w ciągu najbliższych kilku lat wydarzy się na terenie Karoliny Północnej. Czy będą musieli wziąć udział w walkach, czy uda im się tego uniknąć?
Jesienne werble - Diana Gabaldon

16:25

Jesienne werble - Diana Gabaldon

Źródło zdjęcia

Po rodzicach i przodkach dziedziczymy wiele różnych cech. Czasami nie jesteśmy tego nawet świadomi i ten fakt dociera do nas dopiero podczas bezpośredniego spotkania. Czujemy wtedy zaskoczenie, bo jak to? Jesteśmy do siebie aż tak podobni? Przecież wcześniej nie było to takie wyraźne! Brianna nawet nie przypuszczała, że po swoim prawdziwym ojcu, Jamesie Fraserze, odziedziczyła tak wiele cech, przez które jest do niego tak podobna, a jednak to prawda. Czasami przynosi jej to szczęście, czasami pecha, ale po pewnym czasie i tak czuje się z tego powodu dumna. Jednak żeby poczuła tę dumę musiało wiele się wydarzyć w ich życiu.
Podróżniczka - Diana Gabaldon

20:09

Podróżniczka - Diana Gabaldon

Źródło zdjęcia

Wielu z nas marzy o dalekich podróżach, poznawaniu nowych miejsc, nowych kultur i nowych ludzi. Wszystko to, co jest dla nas nieznane ma niezwykle kuszący charakter.To pragnienie wyjazdów potrafi być bardzo silne i niejednokrotnie udaje nam się je zaspokoić. Jednak co wtedy, gdy te podróże nie wynikają z naszych chęci, lecz z przymusu, otoczenie poznajemy "przy okazji", a czasami nawet wcale? W takiej sytuacji znalazła się Claire Randall, która po dwudziestu latach postanowiła wrócić do osiemnastowiecznej Szkocji i upewnić się, że Jamie Fraser żyje, że nie zginął w czasie bitwy pod Culloden.
Uwięziona w bursztynie - Diana Gabaldon

19:49

Uwięziona w bursztynie - Diana Gabaldon

Źródło zdjęcia

Odkrycie prawdy czasami jest bardzo bolesne. Wyjawienie komuś, co tak naprawdę się wydarzyło może być nawet niewykonane z troski o drugiego człowieka. Świadomość, że najbliższa nam osoba może cierpieć z naszego powodu potrafi być przytłaczająca. Jednak są sytuacje, gdy nie ma innego wyjścia i ta prawda musi wyjść na jaw, bez względu na konsekwencje. Jakie emocje odczuwa informowana osoba? Szok, niedowierzanie, złość, może wręcz nienawiść. Co dzieje się potem? Tego nie da się przewidzieć, ale na pewno warto dążyć do wyjaśnienia wszystkiego, nawet z najdrobniejszymi szczegółami. I tak właśnie uczyniła Claire Randall.
Kochanek z Malty. Włoski romans - Melissa Moretti

20:55

Kochanek z Malty. Włoski romans - Melissa Moretti

Źródło zdjęcia

Z czym kojarzy się się arystokracja? Z bogactwem, luksusem, nieograniczoną gotówką, wykwintnymi posiłkami i przyjęciami. Takie rodziny nie mogą narzekać na żadne braki pod względem materialnym. Ich jedynym zmartwieniem jest to, aby prasa nie dowiedziała się o ich przewinieniach, ponieważ musi o nich krążyć opinia nieskazitelna, bez żadnych rys. Tak właśnie wygląda życie rodziny Agostinich i nie zamierzają oni tego zmieniać. Jednak samo życie zaplanowało odrobinę inny scenariusz.
Zapowiedź

20:08

Zapowiedź

Kochanek z Malty. Włoski romans
Melissa Moretti

Data premiery: 18 czerwca 2015r.
Wydawnictwo Feeria

Arystokratyczne rodziny są środowiskami bardzo hermetycznymi i trudno jest się w nich odnaleźć. Czy uda się to Paulowi, który pojawi się w domu Agostinich? Jego przybycie z pewnością doprowadzi do pewnego zamieszania, a skrywana przez niego tajemnica nie będzie mu pomocna.
Kochanek pani Grawerskiej - Krystyna Śmigielska

16:48

Kochanek pani Grawerskiej - Krystyna Śmigielska

Źródło zdjęcia

Zmiany są ważne. Czasami przychodzi taki moment, kiedy czujemy straszliwą chęć, wręcz przymus, aby jakiejś zmiany dokonać, wprowadzić do swojego życia innowację, która sprawi, że spojrzymy na wszystko pod innym kątem, co zmotywuje nas do dalszego działania. Takie samo uczucie miała Marta. Miała dość trwania w martwym punkcie swojego życia. Co gorsza miała świadomość, że jeżeli czegoś nie zmieni, to na horyzoncie nie pojawi się żadna szansa na jakiekolwiek osiągnięcie.
Copyright © Krokusowe Przemyślenia , Blogger