Pozornie bez winy - Paulina Medyńska

13:13

Pozornie bez winy - Paulina Medyńska

Instagram

Spacery po lesie odprężają. Cisza, drzewa, liście, spokój. Miejsce idealne do uspokojenia skołatanych nerwów, uprawiania różnego rodzaju sportów czy skupieniu się na modlitwie. Co może być stresującego w lesie? Jeśli tylko nie spotkamy na swojej drodze dzika wraz z rodziną, możemy być spokojni, że nasz spokój nie zostanie zakłócony. Właśnie dlatego proboszcz Sobótki zorganizował nocną drogę krzyżową. Liczył, że weźmie w niej udział sporo osób, ale chyba pokładał zbyt duże nadzieje w członkach swojej parafii. Podejrzewam, że gdyby mógł przewidzieć, co znajdzie na trasie drogi krzyżowej i podał tę informację w ramach ogłoszeń parafialnych, frekwencja byłaby znacznie wyższa.

Podkomisarz Marcin Anders potrzebuje czasu. Musi dojść do siebie po wydarzeniach sprzed kilku miesięcy, dlatego dłuższy urlop jest dla niego idealnym rozwiązaniem. Odczeka, uspokoi się i będzie mógł wrócić do aktywnej służby. Nie przewidział jednak, że ten czas zostanie skrócony przez wydarzenia w niepozornej miejscowości o nazwie Sobótka. Wszyscy wszystko o wszystkich tam wiedzą. Nic się nie ukryje, choć ma to swoje plusy, jeśli się wie do kogo należy się udać, żeby się czegoś dowiedzieć. Właśnie dlatego Anders dostaje rozkaz, aby współpracować z miejscową policją. Sierżant Florianna Szulc ma mu pomóc w zdobyciu informacji i rozwiązaniu zagadki - dlaczego Alicja Łęcka musiała umrzeć? Kto ją zabił? Dlaczego zostawił ciało w lesie? 

Sierżant Szulc okazuje się być cennym uczestnikiem śledztwa. Zna mieszkańców Sobótki, ma konkretny zasób informacji na ich temat, a jeśli czegoś nie wie, to zna sposób, że się tego dowiedzieć. Anders nie może narzekać, bo ma świadomość, że bez niej by sobie nie poradził. Musi przyznać, że Florianna ma zadatki na bardzo dobrego policjant, Jednocześnie nie mógł się wyrwać spod uroku młodej sierżant. Konkretny charakter, dowcip, uroda. Ośli upór. Do pewnego stopnia nieprzewidywalna, a przy tym solidna i sprytna. Dogadają się czy nie? Znajdą wspólny język, będą mieli udaną współpracę, czy zrobią wszystko, żeby uwolnić się nie tylko od sprawy, ale też od siebie?

Atmosfera jest napięta, policja krąży po omacku. Wiele tez zostaje obalonych. Gdy już mają praktycznie pewność co do tożsamości zabójcy nagle pojawia się coś, przez co cała teoria upada i muszą zaczynać od początku. Sytuacja pogarsza się, gdy zostają znalezione kolejne martwe osoby. Uda się  czy się nie uda? Morderca wie co robić, aby przechytrzyć Andersa i Szulc. 

Pozornie bez winy jest debiutem. Bardzo udanym debiutem. Ostatnio mam do takich szczęście i mnie to cieszy. Paulina Medyńska stworzyła fabułę, od której trudno się oderwać. Sama robiłam wszystko, aby nie musieć się zbyt często odrywać od lektury. Nie było to łatwe, ale udało się i dzięki temu miałam okazję poznać historię, która wciąga, bawi, skłania do przemyśleń i nie daje spokoju. Cały czas zastanawiałam się kto jest mordercą i kto jeszcze zginie. To wcale nie było takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać!

Bohaterowie. Boscy. Postać Florianny mnie urzekła. Barwna osoba, z humorem, a jednocześnie ambitna i dążąca do celu. Stworzyła z Andersem świetny duet. Oboje mają za sobą trudną przeszłość, która też nie ułatwia rozwiązania sprawy, ale udaje im się nawiązać relację, która jest niesamowita. ich charaktery są tak różne, że idealnie się uzupełniają i dzięki temu mamy bohaterów, do których chce się wracać. Mam nadzieję, że będzie ku temu jeszcze okazja.

Sama historia nie jest banalna. Trudno jest się domyślić prawdy, następują nieoczekiwane zwroty akcji i trzeba zaczynać od nowa szukać odpowiedzi na pytania, ale to stopniowanie napięcia dało pożądany efekt! Autorce udało się połączyć wątki kryminalne, komediowe i romantyczne w spójną całość. 

Osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń do tej książki. Wróć! Jedna uwaga. Niech powstanie kolejna część :) 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka

Zaginiona siostra - Lucinda Riley

20:52

Zaginiona siostra - Lucinda Riley

Instagram
Sześć sióstr ma coraz mniej czasu na znalezienie tej siódmej, ostatniej. Jeżeli chcą, aby wzięła udział w złożeniu pamiątkowego wieńca na cześć Pa Salta, muszą się pospieszyć. Merope. Jedna wielka niewiadoma. Gdzie jej szukać? Ile ma lat? Jaka jest jej historia? Pytań wiele, a cały czas pojawiają się kolejne, bo i sytuacja nie należy do najprostszych. Siostry nawet nie przypuszczały, że kiedykolwiek będą mogły nawet pomyśleć o znalezieniu Merope, a tymczasem okazuje się, że ona naprawdę istnieje! Co mogą zrobić? Działać!
Przeczytane w Miesiącu - Czerwiec

22:53

Przeczytane w Miesiącu - Czerwiec

 

Instagram

Czerwcowe dni mijają bardzo szybko, choć są najdłuższymi w roku. Chciałoby się je zatrzymać najdłużej jak się da, a umykają jeden po drugim. Można powiedzieć, że szkoda czasu na siedzenie z książką, ale czy jest coś przyjemniejszego od tej chwili, kiedy można usiąść na tarasie i czytać słuchając śpiewu ptaków? Chyba jednak nie :) Udało mi się kilka razy spędzić trochę czasu właśnie w taki sposób i polecam to każdemu :) 

Może zauważyliście (albo i nie), ale nie pojawiło się podsumowanie maja. Powód jest bardzo prosty. Maj upłynął pod znakiem książek Lucindy Riley. Cały miesiąc przypominałam sobie serię Siedem sióstr, żeby wszystkie części mieć przeczytane "na świeżo" przed premierą Zaginionej siostry

Natomiast czerwiec wyglądał już klasycznie. Nowe tytuły, w większości polskich autorów. Bardzo ciekawe tytuły. Jeśli tylko czas pozwoli, a mam co do tego duże nadzieje, to pojawią się recenzje niektórych z nich (dwie już są). 

Agnieszka Krawczyk Splątane ścieżki 
Jan Godlewski W czarnej zimnej wodzie 
Lucinda Riley Zaginiona siostra 
Magdalena Majcher Światło, które nigdy nie gaśnie 
Karolina Wilczyńska Koronkowa suknia 
Małgorzata Rozenek-Majdan In vitro. Rozmowy intymne

Która wciągnęła mnie najbardziej? Zdecydowanie ostatnia. Którą czytałam, o dziwo, najdłużej? Tu wygrywa Zaginiona siostra (tej książki recenzja pojawi się na pewno). Czy któraś mnie rozczarowała? W czarnej zimnej wodzie w tej kwestii nie ma sobie równych, ale to już wiecie (RECENZJA). Reszta była przyjemnością samą w sobie. 
Copyright © Krokusowe Przemyślenia , Blogger