16:15

Wiedźmy piwne - Adam Molenda

  

Instagram

To, że jeden moment potrafi zmienić całe życie wie już chyba każdy, a przynajmniej zdecydowana większość. Skutki tego bywają różne, mniej lub bardziej pozytywne, a później wszystko się toczy już według nowego scenariusza. 

Ewa ulega specyficznemu "wypadkowi" i od tego momentu wszystko się zmienia. Nie może sobie poradzić z nową sytuacją. Pojawia się coraz więcej problemów, które przerastają kobietę, a nie jest w stanie poszukać wsparcia wśród bliskich. Wycofuje się coraz bardziej, zmienia się nie do poznania. Robert robi wszystko, żeby ich życie i małżeństwo wyglądało jak dawniej. Chce odzyskać swoją żonę, ale kończą mu się pomysły. Terapia nic nie daje, więc on także się poddaje i odchodzi. Ewa zostaje sama.

Historia jest nietypowa i nieoczywista. Autor przedstawił fabułę, w której istotną rolę odgrywa relacja trzech kobiet, mieszkających w Domu pod Maszkaronem, ale to jest raczej otoczka historii Ewy. Właśnie jej perypetie są tutaj priorytetem, a w związku z przypadłością, na którą cierpi, nie należą do najłatwiejszych. Powoli, krok po kroku, jej sytuacja ulega poprawie, ale tylko Ewa jest świadoma tego ile to kosztuje ją wysiłku. 

Wiedźmy piwne "pędzą". Fabuła toczy się bardzo szybko, więc lektura nie zajmuje dużo czasu, natomiast może utrudnić wychwycenie tych najbardziej istotnych rzeczy. Niektóre fragmenty są napisane trochę zbyt rozwlekle. I muszę przyznać, że jestem tak samo rozdarta, jak w przypadku wcześniejszej książki autora. Fruwające figurki (recenzja - KLIK) wzbudziły we mnie mieszane uczucia i teraz jest tak samo. Być może taki jest już styl autora, że wszystko jest przerysowane, wręcz jaskrawe, a jednocześnie poruszane są takie wątki, na które powinno zwracać się częściej uwagę, a szczegóły bardzo dopracowane i to jest bardzo na plus. 

I ponownie - nie wiem, czy powinnam polecać tę książkę. Wzbudziła we mnie skrajnie różne odczucia i chyba nie chciałabym sięgać po nią ponownie. Dałam autorowi drugą szansę, jednak utwierdziłam się w przekonaniu, że raczej nie jest nam po drodze. Jednak zaznaczam - dużą rolę odgrywa w tym kwestia gustu. Może akurat Wam spodoba się to, w jaki sposób autor prezentuje swoje historie? Każdy może mieć inną opinię. Moja jest właśnie taka. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akronim

Z powodu pandemii książkę można nabyć wyłącznie przez stronę internetową: www.wydawnictwo-akronim.pl


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Krokusowe Przemyślenia , Blogger