Jakie macie wspomnienia z omawianiem lektur szkolnych? Moje doświadczenia są takie, że zawsze, ale to zawsze, zanim przeszliśmy do fabuły, skupialiśmy się na życiorysie autora. Jeśli wcześniej poznaliśmy już jakieś tytuły, które dana osoba napisała, to było to raczej przypomnienie jej biografii, ale nie zmienia to faktu, że był to element, który zawsze się pojawiał przy takiej okazji.
Wszystko, co znajduje się na tym blogu zostało wykonane przeze mnie. Jeśli tak nie jest, zawsze podane jest źródło, z jakiego korzystałam. Bardzo proszę o uszanowanie mojej twórczości i pamiętanie, że przywłaszczanie sobie cudzych tekstów i zdjęć jest niezgodne z prawem, które nas obowiązuje.