11:36

Przeczytane w Miesiącu - Październik i Listopad

Podwójne podsumowanie i to bez zdjęcia! Szok! Albo życie ;) 
Ostatnio cierpię na brak czasu. Nawet nie wiem, w którym momencie z października zrobił się listopad, a z listopada grudzień. Mikołajki były dla mnie zaskoczeniem. Jak to? Już? Kiedy? Już nie mówiąc o tym, że Święta nadal są dla mnie abstrakcją, choć kalendarz wyraźnie mi przekazuje, że heloł! Nie ma czasu, do Wigilii została jakaś śmieszna ilość dni, a Ty jesteś w proszku. Jest bezlitosne, ale prawdziwe. Tak się tylko zastanawiam. Ostatnio permanentnie nie mam czasu i ciekawi mnie, czy nadejdzie taka chwila, kiedy mogła stwierdzić, że ten czas mam. Na wszystko. Na obowiązki i przyjemności. Chyba jestem bardzo naiwna, jeśli mam nadzieję, że to się stanie w najbliższym dziesięcioleciu :p 

Spoko. Ale! Jak to mawia komisarz Klementyna Kopp ;) Przejdźmy do sedna sprawy, czyli przeczytanych książek. Przez te dwa miesiące trochę się ich uzbierało i to też jest dziwne, bo niby czasu brak, a lista tytułów cały czas rośnie :)

Alek Rogoziński Jak Cię zabić, kochanie?
Alek Rogoziński Ukochany z piekła rodem
Joanna Bartoń Drzazgi
Magdalena Majcher Wszystkie pory uczuć. Lato
Nina Majewska-Brown Mąż na niby
Piotr Trybalski Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników
Olga Rudnicka Byle do przodu
Greta Gulsen Jak Feniks z Popiołów
Ewa Pirce Obietnica
Magdalena Witkiewicz Nie ma jak u mamy
Beata Majewska Zapisane w chmurze
Edyta Świętek Nie pora na łzy
Paulina Świst Prokurator
Magdalena Majcher Cud grudniowej nocy
Gaja Grzegorzewska Żniwiarz
Natalia Sońska Uwierz w miłość, Calineczko
Agata Przybyłek Siedem cudów
Katarzyna Puzyńska Motylek

To są moje ostatnie dwa miesiące. Przeważa literatura polska. Wśród tych książek są takie, które naprawdę zasługują na ogromną uwagę. Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników skradło moje serce, ale uczciwie muszę przyznać, że tematyka górska coraz bardziej mnie interesuje, więc w tej kwestii nie jestem tak do końca obiektywna. Moim odkryciem jest twórczość Katarzyny Puzyńskiej. Wcześniej nie znałam jej książek, a Motylka pochłonęłam w 2,5 dnia, teraz kończę drugą część. Żniwiarz również zaskoczył mnie pozytywnie. Obietnica Ewy Pirce była dla mnie pewniakiem od początku, tak samo książki Magdaleny Majcher, Edyty Świętek czy Olgi Rudnickiej. Są za to dwa tytuły, które zupełnie do mnie nie przemówiły, czyli Prokurator Pauliny Świst oraz Mąż na niby Niny Majewskiej-Brown. Pociesza mnie jednak to, że dwie książki na taką ilość, to i tak nie jest zły wynik :)

Pozdrawiam Was serdecznie! :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Krokusowe Przemyślenia , Blogger