21:10

Zdrada - Marie Rutkoski

Źródło zdjęcia

Jedna decyzja sprawiła, że Kestrel znalazła się w stolicy, zamknięta w wypełnionych dobrobytem komnatach. Do tej pory nie wie czy jej decyzja była dobra, jednak nie żałuje tego, co zrobiła. Uratowała Arina, pomogła zdobyć Herrańczykom to, o co od tak dawna zabiegali. Jakim kosztem? Własną wolnością, możliwością decydowania o własnym życiu? Najprawdopodobniej tak. Można powiedzieć, że od momentu, gdy na jej czole znalazła się złota linia, Kestrel stała się marionetką w rękach cesarza. Czy aby na pewno?

Kestrel ma ogromną nadzieję, że ślub z księciem uda się odwlec w czasie najbardziej jak się da. Problem polega na tym, że zupełnie inne plany ma imperator. Jeśli o niego chodzi, to ślub mógłby się odbyć choćby pojutrze. Dziewczynie udało się uzyskać jakiś kompromis, ale do lata wcale nie nie jest tak daleko! Czas tak szybko biegnie...

Nikt tak naprawdę nie wie, z jakiego powodu Kestrel zgodziła się zostać przyszłą cesarzową. Większość podejrzewa, że chodziło o władzę i dumę. Prawda jest zupełnie inna, a żeby ją ukryć dziewczyna musi się bardzo starać. Powodów podjęcia takiej, a nie innej decyzji nie może przede wszystkim poznać Arin. Taka podwójna gra nie jest łatwa. Kestrel chce działać na korzyść Valorian, ale nie może przestać pomagać Herrańczykom, co nie jest dobrze widziane. Kara za zdradę jest bardzo precyzyjnie określona, a uniknięcie jej jest praktycznie niemożliwe. 

Druga część serii Niezwyciężona była przeze mnie bardzo wyczekiwana. Byłam bardzo ciekawa tego, jak potoczą się dalsze losy Kestrel i Arina tym bardziej, że pierwszy tom zakończył się w takim, a nie innym momencie. Miałam nadzieję, że Zdrada będzie tak samo dobra, jak Pojedynek (recenzja tutaj). Niestety, poczułam rozczarowanie. Zabrakło mi tego tempa z pierwszego tomu, tych wydarzeń, które wnosiły niesamowite napięcie. Zdrada kręci się wokół intryg, które również są ważne dla całości, ponieważ wiele wyjaśniają i są katalizatorem dla kolejnych wydarzeń i podejmowanych decyzji, ale czegoś mi tutaj brakowało.

Za to coraz bardziej fascynuje mnie postać Kestrel. Miałam wrażenie, że od Pojedynku dziewczyna bardzo się zmieniła. Jest bardziej świadoma tego, co dzieje się wokół niej i nie tylko? Chyba tak. Bardzo mi się to spodobało i intryguje mnie jak główna bohaterka poradzi sobie w nowym miejscu (nie napiszę gdzie dokładnie, bo na pewno są jeszcze osoby, które zdrady nie czytały, więc nie chcę za dużo zdradzić). Kestrel dojrzała. Kroki, które musiała i nadal musi podejmować w celu ochrony wielu ludzi sprawiły, że wydoroślała, myśli konsekwentnie i długofalowo. Stara się, żeby było jak najlepiej dla wszystkich. Niestety, taka sytuacja nie może trwać wiecznie. Stres, napięcie, nieuwaga, a wreszcie rzeczy, które są od niej niezależne. To wszystko musiało w końcu doprowadzić do momentu kulminacyjnego. Jakie będą tego następstwa? Tego pewnie dowiemy się z trzeciego tomu serii. Zdrada została zakończona w momencie niezmiernie ważnym, więc domyślam się, że osób, które będą czekać na trzeci tom z ogromną niecierpliwością jest więcej niż można się spodziewać.

Podsumowując. Polecam jako kontynuację pewnej historii, ale traktuję jako wstęp do kolejnego tomu. Mam wrażenie i nadzieję, że prawdziwe rozwinięcie i zakończenie losów bohaterów serii znajdziemy właśnie w trzeciej części,

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Krokusowe Przemyślenia , Blogger